Czy AI zabierze nam pracę? Tomasz Czajka o przyszłości ludzi i sztucznej inteligencji
Czy za kilkanaście lat będziemy jeszcze rozumieć technologie, które organizują nasze życie? Sebastian Matyniak rozmawia o tym z Tomaszem Czajką, programistą, który pracował między innymi w Google i SpaceX, a dziś rozwija własne projekty związane ze sztuczną inteligencją. W odcinku padają pytania o przyszłość pracy, sens nauki programowania i ryzyko oddania AI zbyt dużej kontroli.
„AI zrobi z nas zwierzątka”. Co oznacza ta wizja?
Sebastian wraca do prowokacyjnego stwierdzenia Czajki, że sztuczna inteligencja może zrobić z ludzi „zwierzątka”. Gość wyjaśnia, że wyobraża sobie świat, w którym systemy AI wykonują coraz więcej zadań i rozwijają gospodarkę, podczas gdy większość ludzi nie rozumie już dokładnie, jak te systemy działają.
Nie przedstawia tego jako pewnej przyszłości. Zauważa jednak, że podobny proces zaczyna być widoczny w programowaniu: narzędzia pozwalają tworzyć oprogramowanie osobom, które nie znają kodu. W jego wizji ludzie mogliby nadal żyć wygodnie i zajmować się własnymi pasjami, lecz przestaliby być główną siłą napędową rozwoju technologii.
Czy sztuczna inteligencja zastąpi programistów?
Czajka sam korzysta z AI przy pracy nad kodem, ale opisuje ją przede wszystkim jako partnera do dyskusji. Omawia z modelem pomysły, algorytmy i możliwe błędy. Kiedy zleca mu napisanie fragmentu programu, chce później sprawdzić wynik. Przyznaje też, że agenci potrafią go zaskoczyć świetnym rozwiązaniem, a innym razem popełniają błędy przy prostym zadaniu.
Dlatego na pytanie, czy warto dziś uczyć się programowania, odpowiada: tak. Nawet jeśli w przyszłości większość kodu napisze AI, znajomość matematyki i podstaw algorytmów pomoże zrozumieć, co można zrobić z danymi, ocenić pomysł i porozumieć się z ekspertami. To wiedza przydatna także wtedy, gdy samodzielne pisanie kodu przestanie być codzienną częścią pracy.
Szkoła w czasach ChatGPT: odpowiedź to jeszcze nie nauka
W rozmowie pojawia się problem ucznia, który wkleja zadanie do modelu i otrzymuje gotowe rozwiązanie. Zdaniem Czajki nie uczy się w ten sposób rozumowania. Samodzielne mierzenie się z równaniem czy napisanie programu linijka po linijce pomaga zbudować podstawy, dzięki którym później można oceniać odpowiedzi AI.
Gość nie broni bezmyślnego zapamiętywania definicji. Przeciwnie: uważa, że szkoła powinna pokazywać sens i zastosowanie wiedzy. Zachęca też do uczenia, jak działa sztuczna inteligencja i jak z niej korzystać, zamiast ograniczać edukację do gotowych odpowiedzi z chatbota.
Czego Tomasz Czajka obawia się bardziej niż bezrobocia?
Czajka nie przewiduje z przekonaniem, że AI doprowadzi do masowego bezrobocia. Zastrzega, że nie jest ekonomistą, i wskazuje na historyczne przykłady technologii, które zwiększały wydajność oraz otwierały nowe możliwości pracy. Bardziej niepokoi go utrata kontroli nad coraz bardziej samodzielnymi systemami.
Rozmówcy omawiają broń autonomiczną, prywatność danych i możliwość oddawania AI decyzji w kolejnych obszarach życia. Pod koniec Czajka przedstawia też odległy scenariusz autonomicznych fabryk, których działania mogłyby rozmijać się z potrzebami ludzi. To rozważanie o ryzyku, a nie stwierdzenie, że takie fabryki już dziś działają poza ludzką kontrolą.
Najważniejszy wniosek z rozmowy: warto używać AI, by pracować sprawniej, ale równocześnie rozwijać wiedzę potrzebną do sprawdzania jej wyników i świadomego wyznaczania granic. To pytanie ma znaczenie zarówno dla osób wybierających zawód, jak i dla firm planujących automatyzację. Właśnie takie konsekwencje zmian technologicznych Sebastian Matyniak porusza w swoich rozmowach, a Brainstorm Group pomaga firmom analizować je w kontekście strategii i transformacji.



